logowanie rejestracja

Gry i zabawy

opis grupy: Monopol, gra w klasy, warcaby i wiele innych. Jakie gry pamiętasz z młodych lat?
założyciel grupy: Jagoda Tomczak
kategoria grupy: Dom
liczba członków: 59
Dołącz do grupy

Gra w kapsle (10)

Pamiętacie, jak się grało w kapsle? Takie od butelek - mój kuzyn wsadzał do środka plastelinę, przyklejał flagę jakiegoś kraju i potem grał z kolegami - "pstrykając", kto dalej.
teraz dzieciaki już się tak nie bawią...

25.04.2009, 23:26 Cytuj | Zgłoś do moderacji

Wiadomo do czego służyły wtedy encyklopedie w domach. Były magazynem flag dla naszych zawodników ;-)

Szczególne natężenie gier miało miejsce w okolicy corocznego Wyścigu Pokoju. Podpowie ktoś jaka to była pora roku?

Może pamiętacie jakieś patenty na wnętrza kapsli?

13.05.2009, 10:54 Cytuj | Zgłoś do moderacji

U mnie, na podwórku, pod blokiem czasem było tak, że cały ten teren pokryty był trasami do gry w kapsle (robionymi nogą w piasku). Grało całe osiedle.
Czasem sporym wyzwaniem było zdobycie płaskiego, równego kapsla.
Posiadanie "zeszlifowanego" kapsla podnosiło prestiż tej osoby dlatego szlifowaliśmy kapsle o chodnik.

Całkiem niedawno zagrałem sobie w kapsle na plaży. Ach...

A wyścig pokoju to początek wakacji, czyli koniec czerwca.

13.05.2009, 13:52 Cytuj | Zgłoś do moderacji

ja grałam w kapsle ale w piłkę nożną :D to była gra ;D nawet nieraz z bratem udawało mi się wygrac :):):)

15.05.2009, 14:27 Cytuj | Zgłoś do moderacji

Niedaleko mojego domku była droga boczna asfaltowa , na niej robiliśmy trasy kredą i graliśmy w kapselki

15.05.2009, 14:36 Cytuj | Zgłoś do moderacji

Przypominają mi sie skomplikowane trasy z przeszkodami budowane po piaskownicach :)) Czesto mialem obolały palec od długiego pstrykania kapsla. Najtrudniejszą przeszkodą o ile pamiętam była długa falowana trasa, gdzie trzeba było lądować na wierzchołkach aby grac dalej bez przeszkod :))

15.05.2009, 16:24 Cytuj | Zgłoś do moderacji

Ja z bratem i sąsiadami zbieraliśmy się pod sklepem spożywczym, zbieraliśmy kapsle po piwie, różnego rodzaju, białe, kolorowe, z nadrukiem (to był rarytas) w domu topiliśmy wosk i nalewaliśmy do kapsli pod spód wosku najpierw wkładaliśmy wycięte flagi państw i dyla na podwórko, na chodnikach rysowało się trasy, ustawiało jakieś przeszkody i rozpoczynał się wyścig :P

15.05.2009, 20:29 Cytuj | Zgłoś do moderacji

>> Może pamiętacie jakieś patenty na wnętrza kapsli?"

Ja używałem wosku, plasteliny albo tekturki odpowiednio pomalowanej. Pamiętam, że niektórzy koledzy mieli tzw. tygryski, czyli wycięta z okładki (książeczek z serii o drugiej wojnie światowej) głowa tygrysa na żółtym tle (akurat średnica tego znaku pasowała do kapsli). Czasem ktoś miał zamiast kapsla taką zakrętkę z butelki po wódce :-)

17.08.2009, 13:12 Cytuj | Zgłoś do moderacji

no to te z woskiem lub plasteliną to u nas były oszukane, środek to musiał być korek który owijało się folijką a w srodek musiał byc flaga.
Czasem spłaczało się 1 bok żeby było lepiej strzelać.

Gry to poza tradycyjnymi trasami i wyścigami kolarskimi były jeszcze skoczki (trzeba było tak pstryknąc kapsel żeby naskoczył na kapsel przeciwnika wtedy mu zabierałeś) lub rzutki - kłdło się kapsel na wewnętrznej częsci dłoni i podbijało od spodu blatu tak na zmianę a kapsle spadały na blat - wygrywał ten który podbił tak kapsla że ten naskoczył na kapsel przeciwnika i wygrywający zwijał całą pulę.

Było jeszcze oko, stawało się na przeciwko siebie i rzucało kapsle na ziemię i tradycyjnie wygrywał ten kogo kapsel naskoczył na kapsel przeciwnika.

nie wiem jak u was ale u nas była cena za kasple 5 zł za sztukę (początek lat 80tych)i pamiętam chłopaka który miał podobno 500 kapsli !!! dla mnie to był majątek.

i jeszcze jedna przypominka miałem kiedyś kapsel z dużą flagą urugwaju i wpadł mi pod szafkę - była rozpacz i po kilku latach będac już dorosłym jak trzeba było ją zdemontowac to liczyłem że go znajdę, niestety już go tam nie było

25.03.2010, 13:14 Cytuj | Zgłoś do moderacji
Dodaj odpowiedź