logowanie rejestracja

Kartki na żywność - codzienność lat 80-tych

Kartki na mięso, mleko, masło oraz ryż – jeden z najbardziej charakterystycznych elementów życia w PRL-u. Objaw upadającego powoli systemu komunistycznego i jego niewydolnej gospodarki.  Miały zapewnić ludziom względne poczucie bezpieczeństwa, lecz zapewniły raczej długie godziny wystawania w kolejce do sklepu, którego półki i tak zazwyczaj były puste.

kolejka
Po raz pierwszy system kartkowy władze komunistyczne wprowadziły w Polsce 1 kwietnia 1952 roku. Reglamentacja objęła dania mięsne w barach i restauracjach. W przeciągu następnego miesiąca wprowadzono kartki także na cukier, mydło i proszki do prania. System ten funkcjonował do stycznia 1953 roku. Kartki zniesiono, lecz urzędowe ceny tych produktów drastycznie zwiększono. Do pomysłu regulowania dystrybucji towarów powrócono w 1976 roku – rząd Piotra Jaroszewicza wprowadził kartki na cukier. Na początku przybrały one formę zbliżoną do banknotów, później uległy zdecydowanym uproszczeniom. W obu przypadkach, wdrożenie systemu kartkowego miało podłoże w rosnącym zapotrzebowaniu na poszczególne produkty. Aparat partyjny zdawał sobie dobrze sprawę z tego, że zwiększenie produkcji żywności jest w socjalizmie praktycznie niewykonalne. Dlatego też władza poszła w kierunku kontroli dystrybucji artykułów żywnościowych. Działanie to miało na celu również uspokojenie nastrojów sfrustrowanego społeczeństwa.

Sytuacja uległa gwałtownemu pogorszeniu w końcówce lat 70-tych, pogłębiająca się niewydolność całego systemu była coraz bardziej widoczna. Jednym z efektów takiego stanu rzeczy, stała się malejąca dostępność na rynku podstawowych  produktów: mięsa, mleka, ryb czy konserw. Ludność zaczęła strajkować, domagając się przy tym poprawy warunków życiowych i większej ilości żywności. Co ciekawe, jednym ze sławnych postulatów sierpniowych, ogłoszonych przez Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w Stoczni Gdańskiej 23 sierpnia 1980 roku, było żądanie wprowadzenia kartek-bonów żywnościowych na mięso i inne deficytowe przetwory. W podpisanym następnie porozumieniu ze strajkującymi, strona rządowa zobowiązała się do ograniczenia eksportu żywności za granicę kraju oraz przedstawienia programu poprawy sytuacji. Ostatecznie 1 kwietnia 1981 roku władze PRL-u wprowadziły kartki na mięso, kaszę, masło, mąkę i ryż. Kolejne miesiące przyniosły poszerzenie listy reglamentowanych towarów, m.in. o czekoladę, papier toaletowy, alkohol czy benzynę. System przewidywał różne przydziały mięsa dla poszczególnych grup społecznych. W najlepszej sytuacji znaleźli się górnicy (7 kg mięsa) oraz milicjanci i żołnierze (5 kg). Dla rolników natomiast nie przewidziano nic. Reżim Jaruzelskiego przyjął ponadto specjalne rozporządzenie, które odbierało prawo do spożywania mięsa osobom uchylającym się od pracy. Miano stworzyć również listę tzw. pasożytów społecznych – ludzie ci mieli zostać odcięci od kartek już na zawsze.

kartka
Początkowo system kartkowy spotkał się z pozytywnym przyjęciem przez społeczeństwo. Według badań OBOP-u z 1981 roku, 90% ludności popierało reglamentację towarów, która rzekomo miała zapobiec wzrostowi cen i ograniczyć do minimum działalność spekulantów. Jednak tak naprawdę wprowadzenie kontroli dystrybucji niektórych towarów niczego nie zmieniło. Żywności nadal było zdecydowanie zbyt mało. Obywatele musieli częstokroć wystawać w długich kolejkach nawet po kilka godzin. Same kartki żywnościowe stanowiły element upoważnienia do zakupu danego produktu. W niektórych sklepach można było kupować poszczególne towary po tzw. cenach umownych, będących średnio 2-3 razy większe od cen urzędowych. W żadnym jednakże stopniu nie poprawiło to ogólnej sytuacji. Chory system musiał po prostu, prędzej czy później, upaść.

Redaktor
Mateusz Pietrzyk

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.