logowanie rejestracja

Najlepszy piłkarz XX wieku

Od czasu wygranych przez Brazylię finałów mistrzostw świata w roku 1970, nazywany jest królem futbolu. Ten 3-krotny mistrz świata, zdobywca 1283 bramek w 1367 meczach, stał się rozpoznawaną na całym świecie ikoną piłki nożnej. Mowa oczywiście o Edsonie Arantesie do Nascimento, znanym szerzej jako Pele. Jego fenomen najlepiej opisał swego czasu Andy Warhol - „Pele jest jednym z nielicznych, którzy przeczą mojej teorii: zamiast piętnastu minut sławy będzie miał piętnaście stuleci”. Renomowany francuski magazyn sportowy „L’equipe”, uznał go najlepszym piłkarzem XX wieku. Aktualnie 70-letniemu Brazylijczykowi powodzi się równie dobrze, na samych kontraktach reklamowych zarabia bowiem blisko 18 milionów dolarów rocznie.

pele
Pele przyszedł na świat nieopodal miasteczka Bauru, w niewielkiej wiosce, noszącej nazwę Tres Coracoes (czyli dosłownie Trzy Serca) 23 października 1940 roku. W swych chłopięcych latach zmuszony był, z powodu ubóstwa, pracować jako pucybut na przedmieściach Bauru. Pewnego razu, na jednym z prowizorycznych boisk, młodego Pelego zauważył Valdemar de Brito, były piłkarz Santosu i reprezentacji Brazylii. Namówił go do trenowania w juniorskim zespole Bauru Athletic Club, którą nazywano pieszczotliwie Baquinho („mały BAC”). Przypieczętowaniem miłości małego Edsona do futbolu, były mistrzostwa świata z 1950 roku, kiedy to gospodarz rozgrywek - Brazylia przegrała w finale na sławnej Maracanie 1:2 z Urugwajem. Słuchający radiowej relacji z meczu Pele, widząc dodatkowo rozpacz swego ojca Joao Ramosa do Nascimento, poprzysiągł pomścić tę klęskę. Podobno rzekł do swego ojca – „Kiedyś wygram dla ciebie Puchar Świata”. Jak się później okazało, słowa dotrzymał.

Piłkarski talent młodego Pelego został szybko dostrzeżony, bowiem już w 1956 roku został graczem zespołu FC Santos. Temu jednemu z najstarszych i najbardziej zasłużonych brazylijskich klubów pozostał wierny blisko 20 lat, bo aż do roku 1974. Stosunkowo szybko otrzymał powołanie do reprezentacji kraju. W 1958 roku wziął udział, jako niespełna 18-latek, w swych pierwszych mistrzostwach świata, które odbyły się w Szwecji. Na początku siedział na ławce, szanse otrzymał dopiero w meczu ćwierćfinałowym z Walią. Po wejściu na boisko zdobył bramkę, przesądzającą o awansie Brazylii. W półfinale strzelił Francji trzy gole  w przec iągu 22 minut, co zapewniło Canarinhos udział w meczu finałowym. W finale ze Szwecją natomiast, zdobył dwie bramki, a Brazylia zwyciężyła 5:2. Dzięki temu, został najmłodszym mistrzem świata w piłce nożnej w historii.

Cztery lata później, na Mundialu w Chile, Canarinhos obronili tytuł mistrzowski. Sam Pele zagrał jedynie w dwóch pierwszych meczach, z następnych wyeliminowała go kontuzja. Na kolejnych mistrzostwach, rozgrywanych tym razem w Anglii w roku 1966, Brazylia nie zdołała nawet przejść fazy grupowej. Pelego z kolei znów spotykały ciężkie kontuzje, spowodowane brutalną grą obrońców rywali. Znoszono go z boiska na noszach zarówno w meczu przeciwko Portugalii, jak i Bułgarii. Szczęście wróciło do Brazylijczyków podczas mistrzostw świata w Meksyku, w roku 1970. Canarinhos rozbili w finale Włochów 4:1, a Pele zdobył bramkę otwierającą wynik meczu. Ogółem zdobył 77 goli (w 91 meczach) dla reprezentacji swego kraju, z czego 12 na mistrzostwach świata. 

pele
W roku 1975 Pele przeszedł do amerykańskiego klubu New York Cosmos, w którym oprócz niego grali m.in. Bobby Moore oraz Franz Beckenbauer. Zestaw gwiazd piłki przyczynił się w dużym stopniu do popularyzacji tej dyscypliny sportu w Stanach Zjednoczonych. Poza tym ich gaże były, jak na owe czasy, bardzo wysokie. Nie bez powodu nowojorski Cosmos nazywano „klubem milionerów”. Genialny Brazylijczyk nie pograł jednak zbyt długo w Stanach i ostatecznie zakończył swoją karierę piłkarską 1 października 1977 roku pożegnalnym meczem w barwach Santosu.

Futbol przyniósł mu wielką sławę oraz równie wielkie pieniądze. Trzeba przyznać, że zawsze umiał zadbać o swoje interesy. Sam zaprojektował dla Pumy buty piłkarskie, nazwane później - bardzo trafnie zresztą - „King”. Zagrał również w filmie pt. „Ucieczka do zwycięstwa”, wyreżyserowanym przez Johna Hustona. Zagrali w nim również inni znani wirtuozi piłki, m.in. wspomniany wcześniej Bobby Moore i Kazimierz Deyna. Ponadto zaangażował się w politykę, w drugiej połowie lat 90-tych zajmował stanowisko ministra sportu w rządzie brazylijskim. Z pewnością jednak nie zostanie zapamiętany jako minister, lecz jako człowiek, który, dzięki ogromnemu talentowi, podniósł rangę futbolu do poziomu sztuki.

Redaktor
Mateusz Pietrzyk
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.