logowanie rejestracja

Jeden jedyny taki długopis

dlugopis
Porozumienie zawarte 31 sierpnia 1980 roku w Gdańsku, pomiędzy komitetem strajkowym a przedstawicielami Polski Ludowej, było jednym z najważniejszych, przełomowych wydarzeń w walce z systemem komunistycznym. Na mocy owego porozumienia, dopuszczono m.in. do zarejestrowania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Na materiale filmowym czy też zdjęciach, prezentujących to wydarzenie, najbardziej rzuca się w oczy długopis, którym to Lech Wałęsa złożył swój podpis na odpowiednim dokumencie. Tenże długopis przykuwał uwagę głównie z powodu swoich rozmiarów (ok. 40 cm długości), jaskrawego, czerwonego koloru oraz znajdującego się na nim wizerunku papieża Jana Pawła II.  Jaka jest zatem historia tego niezwykłego, chyba najbardziej znanego na świecie długopisu? 
Produkcją nietypowych długopisów zajmowało się przedsiębiorstwo z Myślenic, należące do Ludwika Górki.  Firma została założona już w 1960 roku, jej głównym produktem były rzecz jasna właśnie przyrządy piśmiennicze. Długopisy pana Górki miały charakter pamiątek, przedstawiających różne miejsca i postaci, jak chociażby klasztor jasnogórski czy Janosika. W sumie motywów powstało około setki. Po wyborze Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku, Ludwik Górka wpadł na pomysł wykorzystania wizerunku Ojca Świętego na produkowanych przez swoją firmę długopisach. Z początku pan Ludwik miał pewne obawy odnośnie moralnych aspektów wykorzystania w ten sposób wizerunku Jana Pawła II. Konsultował się z księżmi, którzy stwierdzili, że jeśli postać papieża zostanie przedstawiona w odpowiedni sposób, to w gruncie rzeczy nie widzą żadnych, większych przeciwwskazań. Tak zatem produkcja została ostatecznie rozpoczęta, a firma Górki prosperowała stosunkowo dobrze.
dlugopis
Popyt na długopisy z papieżem, wzrósł ogromnie po wydarzeniach sierpniowych. Niespodziewana reklama była zasługą Wałęsy, który użył go do podpisania porozumienia z władzami ludowymi.  Sam Ludwik Górka zdziwił się niezmiernie, gdy zobaczył Lecha Wałęsę z charakterystycznym długopisem w ręku. Podobnie zaskoczeni byli działacze solidarnościowi – niektórzy z nich uważali długopis za całkowicie zbędny, niepotrzebny rekwizyt. Jak się okazało, w całej sprawie było sporo przypadku. Otóż Wałęsa otrzymał ów specyficzny długopis od jakiejś osoby, której już niestety nie pamięta. Jako że spodobał mu się wizerunek Jana Pawła II, symbolizującego jedność i wiarę narodu polskiego, postanowił użyć go do sygnowania porozumień z 31 sierpnia.
W ten sposób, dzięki niezamierzonej reklamie, czerwone długopisy, produkowane przez firmę Ludwika Górki, stały się produktem niezwykle pożądanym. Ilość zamówień na ten towar, wzrosła gwałtownie. Jednakże nie każdy mógł stać się jego posiadaczem. Problemem przedsiębiorstwa Ludwika Górki była niewystarczająca moc produkcyjna, wynikająca ze słabego zaawansowania maszyn, wykorzystywanych w procesie produkcyjnym. Dlatego też dzienna produkcja wynosiła jedynie kilkaset sztuk. Duże, jaskrawo-czerwone długopisy nabyć można było w tamtych czasach m.in. w Niepokalanowie oraz na Jasnej Górze. Jeszcze w 1980 roku, pan Ludwik zdecydował się spotkać z Lechem Wałęsą, aby złożyć podziękowania oraz podarować mu kilkadziesiąt sztuk swego produktu. Niestety, Wałęsa był wówczas poza Gdańskiem i do spotkania nie doszło.
Po pewnym czasie, zainteresowanie długopisami zaczęło wygasać. W końcu doszło do tego, że firma Górki musiała zmienić profil produkcji i zrezygnować całkowicie z produkcji przyrządów piśmienniczych. Powodem takiego stanu rzeczy, była bardzo silna konkurencja ze strony importerów tego towaru z Chin. Zamiast długopisów, przedsiębiorstwo rozpoczęło produkcję kubków, mydelniczek i innych podobnych towarów. Po 1990 roku, produkcja niezwykłych długopisów była wznawiana jedynie kilka razy. Przykładowo z okazji wizyty Jana Pawła II w Polsce w roku następnym. Pięć lat temu natomiast, zamówienie na nie złożyła Telewizja Publiczna, realizująca projekt filmowy, składający się z krótkich 10-minutowych etiud, poświęconych Solidarności. Jedna z nich nosiła tytuł „Długopis” – jej stworzeniem zajął się Piotr Trzaskalski, reżyser m.in. obsypanego wieloma nagrodami dramatu obyczajowego pt. „Edi”.
Ludwik Górka zmarł w 2006 roku, firmę przejął po nim jego syn Jan. W obecnym roku wznowiono jeszcze raz produkcję sławnych długopisów. Okazją do tego był II Maraton Sierpniowy, który odbył się 28 sierpnia. Jego organizatorzy skontaktowali się z Janem Górką, albowiem chcieli by w zestawach startowych dla uczestników maratonu znalazły się legendarne czerwone długopisy z papieżem. Górka podjął się dostarczenia tysiąca sztuk. Postanowił osobiście zawieźć towar do Gdańska. Dzięki temu, udało mu się spotkać z Lechem Wałęsą, czyli spełnić nigdy niezrealizowane marzenie swego ojca. Samo spotkanie, będące dla Jana Górki z pewnością sporym przeżyciem, przebiegło w luźnej, sympatycznej atmosferze.

Redaktor
Mateusz Pietrzyk
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Komentarze (1)

Kamil Wojniewicz, 17.01.2011, 15:30

ciekawe czy mozna dostac gdzies taki długopis