logowanie rejestracja

Dzieciństwo – zabawy czas!

Podchody, zbijak, państwa i miasta, klasy, gra w chowanego - czyli niezapomniane zabawy z naszego dzieciństwa.

Dzieciństwo – magiczny czas zabaw z rówieśnikami. Wszelakie gry i zabawy były wtenczas na porządku dziennym. Nasze podwórko stawało się magicznym miejscem, gdzie przez wiele godzin zatracaliśmy się we własnym świecie. Poprzez gry i zabawy możliwe stało się połączenie przyjemnego z pożytecznym. Zabawa odgrywa istotną rolę w życiu dziecka: edukuje, rozwija zdolność logicznego myślenia, uczy pracy w grupie, umożliwia zdobywanie nowych umiejętności. Najistotniejsze jest to, że wspomnienia z tego beztroskiego okresu zostaną na zawsze w naszych myślach i sercach, a opowiadając o nich kolejnemu pokoleniu, na naszych twarzach zagości uśmiech. A teraz dla przypomnienia zasady kilku gier.

Dwa ognie”, „piekło i niebo” czy „zbijak” – ta sama gra pod różnymi nazwami. Zasady są proste. Mianowicie tworzyło się dwie drużyny, a z każdej wyznaczało się tak zwaną „,matkę”, która zajmowała jedno z 4 wyznaczonych pól. Zadaniem matki było trafienie piłką w osobę z przeciwnej drużyny. Również osoby znajdujące się na środkowych dwóch polach mogły zbijać się wzajemnie. Gdy wyeliminowany został ostatni uczestnik zabawy z danej drużyny, wówczas na to pole wchodziła jego „matka”, która posiadała trzy życia. Zwycięstwo odnosił ten team, który jako pierwszy wykluczył z gry wszystkich zawodników przeciwnego składu. Często w szkołach organizowano turnieje „zbijaka”. Można było wówczas wykazać się zwinnością, szybkością i siłą. Ileż emocji i siniaków dostarczała nam ta zabawa, ale oczywiście warto było w tym uczestniczyć.

Zabawa organizowana w terenie – podchody, również dostarczała nam niemałych wrażeń, szczególnie, jeśli odbywała się nocą. Mechanizm gry jest następujący: podział na dwie grupy, uciekającą i pościgową. Pierwsza zostawia za sobą ślady (strzałki) a także zadania do wykonania. O zwycięstwie goniących można mówić wtedy, kiedy wykonają wszystkie polecenia i złapią przeciwników zanim Ci dotrą do określonego celu. W zależności od miejsca gry, gdyż mogła odbywać się w mieście lub w lesie, przydatne były różne przybory. Jeśli chodzi o miasto: kreda do zostawiania strzałek na betonie, kartki papieru, coś do pisania oraz sznurek do przywiązywania kartek na drzewach etc. Natomiast w lesie, warto by wcześniej zaopatrzyć się w gałązki do układania strzałek, a także latarkę – jeżeli zabawa trwałaby do późna. Jest to świetna forma spędzania wolnego czasu, szczególnie, że odbywa się na świeżym powietrzu. Gra dostarcza świetnych emocji podczas pisania zadań, zostawiania śladów, rozwiązywania zagadek i nie tylko. Uczy także pracy w grupie oraz pomysłowości.

Kolejna zabawa nosi nazwę „państwa i miasta”. Mowa tu o grze, którą organizowało się na podwórku. Patykiem wyznaczało się koło (obszar państw) i dzieliło na równe części, czyli teren każdego z graczy. „Wywołuje małe piwko naprzeciwko ” – tą lub podobną formułkę wypowiadała wybrana osoba, która zajęła miejsce na środku koła. Następnie wyrzucała patyk, a osoba której państwo wywołała musiała po niego biec. Reszta graczy rozbiegała się. Gdy wywołana osoba, dobiegła do kijka, krzyczała „stop!” - co oznaczało, że wszyscy musieli się zatrzymać, po czym dochodziła do określonego punktu i starała się trafić kijkiem w innych graczy, jeżeli to osiągnęła, zabierała skrawek jego państwa.

To tylko niektóre z młodzieńczych zabaw, z pewnością jesteście w stanie, wymienić ich o wiele więcej.


Szkoda tylko, że w dzisiejszych czasach dzieci nie kultywują już tych samych zabaw co ich rodzice, gdy byli w tym samym wieku. Dzieci zdecydowanie wolą spędzać czas w domu, przed komputerem, zatracając się w wirtualnym świecie gier komputerowych. Niestety izolują się w ten sposób od rówieśników, tracąc przy tym możliwość aktywnego spędzenia czasu i zdobycia nowych umiejętności. Ale nie traćmy wiary. Być może, gdy usłyszą o tym jak spędzali czas ich rodzice, w co grali, jak się bawili, postanowią nie tracić tyle czasu przed komputerem.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.